
Wydawał mi się znajomy jak bym go kiedyś widziała.Podleciałam do niego.
-Co tu robisz?-warknęłam. On się skulił i powiedział:
- Szukam dawnej przyjaciółki. Ma na imię Galaxy-.
-A po co jej szukasz?-spytałam.
-Jak już mówiłem to moja dawna przyjaciółka i mam do niej pewną sprawę-odpowiedział stanowczo.
-To ja-powiedziałam nieśmiało, a on rzucił mi się na szyję.
-Twój ojciec potrzebuje pomocy.-powiedział smutno.
- Co się dzieje?-spytałam zaniepokojona.
-On jest chory-odpowiedział.
Wtedy szybko się wzniosłam w górę i poleciałam do Luny spytać się czy moge polecieć z moim kolegą do ojca.
Luna co odpowiesz?