czwartek, 10 kwietnia 2014

Od Galaxy

Pewnego dnia leciałam nad jesiennym lasem i zauważyłam, że wilk który nie należy do naszej watahy biega po naszym terenie. Wyglądał tak:






Wydawał mi się znajomy jak bym go kiedyś widziała.Podleciałam do niego.
-Co tu robisz?-warknęłam. On się skulił i powiedział:
- Szukam dawnej przyjaciółki. Ma na imię Galaxy-.
-A po co jej szukasz?-spytałam.
-Jak już mówiłem to moja dawna przyjaciółka i mam do niej pewną sprawę-odpowiedział stanowczo.
-To ja-powiedziałam nieśmiało, a on rzucił mi się na szyję.
-Twój ojciec potrzebuje pomocy.-powiedział smutno.
- Co się dzieje?-spytałam zaniepokojona.
-On jest chory-odpowiedział.
Wtedy szybko się wzniosłam w górę i poleciałam do Luny spytać się czy moge polecieć z moim kolegą do ojca.


Luna co odpowiesz? 

niedziela, 20 października 2013

Od Adama

Byłem bardzo przejęty tym, że jutro Sasha moja ukochana wilczyca urodzi. Nigdy nie byłem ojcem mam nadzieję, że dobrze mi pójdzie. Jak coś pójdzie źle możemy przecież poprosić Lunę o pomoc. W końcu była już matką i na pewno nam pomoże.

Sasha? Luna?

Od Manen'a


Chłodne podmuchy powietrza strącają z drzew kolorowe liście, suche gałęzie i lśniące kasztany. Chodziłem pośród nich błędnie, szukając siebie. Podleciałem do starego spruchniałego drzewa. Próbując się na nie wspiąć, spod łap poleciały mi iskry. Drzewo zapłonęło. Ogień osiągał kilku metrów. Zbiegły się wszystkie wilki. Gdy się dobrze przyjrzałem w płomieniach zobaczyłem szczeniaki. Później mnie i Ephirę. Gdy ogień zgasł na drzewie zaczęły pojawiać się zielone liście i różnokolorowe kwiaty. To była wyrocznia.
Po chwili podeszła do mnie Ephira.

<Ephira?>

piątek, 30 sierpnia 2013

Od Adama

Rano gdy wstaliśmy z Sashą poszliśmy na polowanie. Poszliśmy nad Wilczy Potok żeby się napić, później poszliśmy na łąkę. Usiedliśmy na trawie i patrzeliśmy na bez chmurnie niebo. Położyliśmy się. Byliśmy zmęczeni polowaniem. Sasha zasnęła, więc ja wstałem, wziąłem ją na plecy i położyłem  ją w cieniu. Gdy wstał księżyc obudziła się i podeszła do mnie. 
- Wiesz co Adam?-spytała.
- Tak Sasha?-zapytałem.
- Chciałabym dzieci-powiedziała. Stałem przez chwilę osłupiały, ale pochwili wstałem i powiedziałem:
- No dobrze-. Podeszłem do niej i zaczeliśmy kopulować.
Sasha?

Od Sashy

Po powiedzeniu tego do Adama wstałam. Adam wciąż siedział, a ja do niego podeszłam i pocałowałam go.
-Co ty właśnie zrobiłaś?-spytał z wielkimi oczyma ze zdziwienia. 
- Powiedziałam, że chce być twoją partnerką-wyjaśniłam mu. Adam wstał i pocałował mnie.
- A to była odpowiedź-powiedział z uśmiechem. Zawiesiłam mu się na szyi. Trochę później poszliśmy do naszej jaskini.
Adam?

piątek, 23 sierpnia 2013

Od Adama

Gdy wstało słońce szybko wstałem i poszedłem do Sashy. Poszliśmy na spacer nad Wilczy Potok. A później poszliśmy do Tajemniczego Lasu żeby coś upolować. Gdy już coś upolowaliśmy poszliśmy na łąkę. Akurat zachodziło  słońce. Usiedliśmy niestety nie miałem skrzydeł jak Manen, więc otuliłem Sashę łapą. 
-Sasha?-spytałem.
-Tak Adam?-spytała.
- Kocham cię.-powiedziałem z rumieńcami. Sasha przez chwilę była osłupiała.
- Można powiedzieć że ja ciebie też-powiedziała z uśmiechem.


Sasha?

czwartek, 22 sierpnia 2013

Ogłoszenie

Ogłaszam, że w naszej watasze mamy pierwszą parę Ephirę i Manen'a. Życzę wam powodzenia.

Od Ephiry c.d. Od Manen'a

-Ephira?-zapytał wstając Manen.
-Tak?-spytałam.
-Czy zostaniesz moją partnerką?-zapytał Manen i pokazał mi piękny minerał, który ostatnio wykopał w lesie.
Zamurowało mnie i nie umiałam nic powiedzieć przez chwilę. Nagle zawiesiłam się mu się na szyi i pocałowałam go w usta. 
- No pewnie-krzyknęłam. Gdy zaszło słońce i wszedł księżyc poszliśmy do jaskiń. Byłam bardzo szczęśliwa. Od dawna byłam zakochana w Manen'ie, a teraz jesteśmy partnerami.

Od Manen'a

-Przepraszam-odpowiedziała.
-Kocham Cię.-Stałem chwilę osłupiony, ale po chwili odparłem.
-Ja ciebie też, Ephira.-powiedziałem podając jej jasno różową różę. Staliśmy tak wpatrzeni w siebie kilka minut. Potem pobiegliśmy na polanę. Akurat zachodziło słońce, więc było na co popatrzeć. Usiedliśmy na środku, pomiędzy tysiącem świetlików, które budziły się do życia. Ephira, wtuliła się w moje futro, a ja otuliłem ją moim skrzydłem. Po chwili wielkiej ognistej kuli już nie było, a nad nami rozciągało się wielkie, granatowe niebo z pięknie migocącymi gwiazdami. Było doskonale widać Wilcze gwiazdozbiory. Można było rozpoznać tam Karibu, Wilka oraz kłusownika ze strzelbą. 
-Ephira?-zapytałem wstając.
-Tak?-spytała.
-Czy zostaniesz moją partnerką?-zapytałem i pokazałem jej piękny minerał, który ostatnio wykopałem w lesie.

<Ephira? Co ty na to?>

wtorek, 20 sierpnia 2013