poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Od Månen'a

Dziś znowu ktoś dołączył. A konkretnie jakaś wadera. Ma podobno na imię Anabef. Wszedłem do jaskini Beth i położyłem się na progu. Po kilku minutach wstałem i poszedłem do lasu coś upolować. Gdy przekroczyłem pierwsze drzewa zobaczyłem Ephirę.
-Cześć!- powiedziałem pierwszy.
-Hej-odpowiedziała i zarazem zapytała- Może pójdziemy razem na polowanie? Już trochę zgłodniałam...
-Nie ma sprawy. Dla ciebie wszystko.-uśmiechnąłem się  i pobiegłem przed siebie. Słyszałem, że jest zmęczona , więc zwolniłem i dostosowałem się do jej tępa.
-Za szybko? Możemy iść spacerem. Jak wolisz.-zaproponowałem.
-Możemy biec. Będzie szybciej.-odpowiedziała i pobiegła przodem. Na polanie złapaliśmy razem dużą sarnę.
-Jaka duża.-powiedziałem.
-Może odpoczniemy? Zmęczyłam się tym biegiem.- zaproponowała wadera.
-Nie ma sprawy.-odpowiedziałem i położyłem się w cieniu.

<Ephira?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz