sobota, 13 lipca 2013

Gratulacje

Megara ma moc i może zostać przeniesiona do zakładki "Wilki"

Od Różyczki ( Megary )

Zmieniam imię, ponieważ Różyczka wydaje mi się zbyt dziecinne. A teraz opowiadanie:
Wczoraj myślałam jak Max zdobył moc. Mama nigdy nie mówiła o naszym tacie. Zakradłam się do jej pokoju, akurat nie było jej. Zabrałam album z naszego dzieciństwa. Dowiedziałam się jak wyglądał nasz tata:













- Różyczka co ty tutaj robisz?-powiedziała mama ze zdziwieniem.
- Mamo zmieniam imię na Megara i chciałam się dowiedzieć jak wyglądał nasz tata. Czemu nam nie mówiłaś?-mówiłam.
- Bo mnie zdradził-odpowiedziała mama.
- Ale skoro tata ma skrzydła to dla czego my nie mamy?-spytałam.
- Bo ty masz urosły ci w nocy nie zauważyłaś-powiedziała mama.
- Nie, nie zauważyłam. Wspaniale-krzyknęłam.
- Co nie zmienia faktu że wkradłaś się do mojego pokoju i wykradłaś album.-powiedziała z poważną miną.
- Wybacz mi.-powiedziałam.
- No dobrze.-odparła z uśmiechem. Popołudniu uczyłam się latać. Za pierwszym razem mi się udało. Wylądowałam na ziemi i wzniosłam się w górę bez używania skrzydeł rozbłysło światło i moja sierść zmieniła kolor. Urosłam i miałam moc. Nie wiedziałam jeszcze jaką, ale miałam. Weszłam do wody, ale gdy wyszłam byłam mokra.
- Więc nie mam wody.-powiedziałam do siebie. Poleciałam w górę. Latałam bardzo szybko. Poleciałam do Galaxy. 
- Galaxy choć się pościgamy.-powiedziałam.
- Kim jesteś i skąd znasz moje imię?-zapytała.
- Jestem Różyczka i pojawiła mi się moc-powiedziałam z radością.
- Super to chodź-zgodziła się.
- Tylko mów mi Megara.-powiedziałam.
- Okej, ale uważaj jestem bardzo szybka-powiedziała tak jakby chwaląc się.
- No, ale jestem szybsza. Dobra ścigamy się od tej chmury do tamtej-powiedziałam.
- Okej-odparła.
- Trzy, czte i ry. Start!!-krzyknęłam i ruszyłyszyłyśmy. Byłam pierwsza,a Galaxy zrobiła wielkie oczy ze zdziwienia.
- Masz moc szybkości-powiedziała.
- Naprawdę?-zapytałam.
- Tak!-powiedziała.
- Też zawsze chciałam taką moc, ale dostałam powietrze ogień i metal.-powiedziała ze smutkiem.
- Masz tyle mocy, a i tak się smucisz-powiedziałam.
- No tak lepiej dostać to nisz nic prawda.-powiedziała.
- No właśnie-odpowiedziałam.
Zapadła noc i poszłyśmy do jaskiń. Szybko usnęłam.

piątek, 12 lipca 2013

Gratulacje

Gratulacje Max odkrył swoją moc i może zostać przeniesiony do zakładki "Wilki".

Od Max'a

Chciałbym już mieć moc. 
- Różyczka-krzyknąłem do siostry.
- Tak Max?-zapytała mnie.
- Chciałabyś już moc?-spytałem Różyczki.
- Oczywiście. Kto by nie chciał?-powiedziała Różyczka.
Poszedłem z siostrą do Tajemniczego Lasu. Różyczka zobaczyła niedźwiedzia, a ja ochroniłem ją przed atakiem . 
- Uciekaj-krzyknąłem.
- Bez ciebie nie pójdę - zaprotestowała.
- Uciekaj!!!!-krzyknąłem popychając ją. Pobiegła w las i straciłem ją z oczu. Sam też uciekłem.
 Nagle zacząłem się świecić i uniosłem się w górę. Urosłem i pojawiła mi się moc. Poszedłem nad Wilczy Potok i zanurzyłem się w wodzie. Umiałem oddychać pod wodą, a jak wyszedłem z wody to byłem całkowicie suchy. 
- Yooo Hooo- krzyknąłem. Pobiegłem do jaskiń i Różyczka do mnie podbiegła i mnie przytuliła.
- Max masz moc- pisnęły obydwie.

Nowy wilk

Witamy nowego wilka w watasze! Adama. Månen będzie miał kumpla.

Od Sashy

Gdy zauważyłam Ephirę byłam pod wrażeniem.
- Jak ty pięknie wyglądasz-powiedziałam.
- Dzięki-odpowiedziała mi. Pobiegłam na łąkę żeby coś upolować. Zobaczyłam sarnę, już szykowałam się do skoku i skoczyłam, ale w tym samym momencie coś mnie uderzyło i ostatnie co widziałam przed omdleniem było to że sarna ucieka. Po przebudzeniu byłam poza naszym terenem. Nade mną stał obcy wilk. Wyglądał tak:
- Co się stało?-spytałam go.
- Coś uderzyło cię w głowę-odpowiedział mi tajemniczy wilk.
- Czemu mnie zabrałeś z terenu watahy?-zapytałam.
- Ty do tej watahy należysz? Przepraszam. Zaraz cię odprowadzę-powiedział.
- Dzięki-westchnęłam. Gdy byliśmy na miejscu poszedł do Luny i spytała:
- Czy mógłbym należeć do watahy?-
- Oczywiście-zgodziła się Luna.

Metamorfoza Ephiry

Ephira przeszła metamorfozę.



















      


Od Ephiry

Månen miał dziwną minę jak mnie zobaczył znikąd przed sobą. Dałam mu kwiaty które zerwały mi Galaxy i Luna.
- Proszę to dla ciebie-powiedziałam do Månen'a z uśmiechem.
- Dziękuję Ci-odpowiedział.
Poszłam szczęśliwa do Jesiennego Lasu. Położyłam się na liściach i patrzałam się na niebo. Zrobiło się późno. Wstałam żeby pójść do jaskini. Jednak ktoś tego nie chciał. Uderzył mnie w głowę i zemdlałam. Rano obudziłam się w innej postaci. Miałam inny naszyjnik, a moje skrzydła były trój kolorowe. Poszłam szybko do jaskiń niestety nie miałam szczęścia, ponieważ spotkałam Galaxy.
- Kim jesteś?-warknęła.
- Jestem Ephira-odpowiedziałam ze strachem ponieważ galaxy zmieniała się w wilka ognia.
- Niemożliwe Ephira wygląda inaczej-warczała na mnie Galaxy i powąchała mnie. Nagle zmieniła się w zwykłego wilka i powiedziała:
- To naprawdę ty. Jak to się stało?-spytała.
- Mój naszyjnik zmienił się.-odpowiedziałam. Galaxy wpuściła mnie do jaskini. Chciałam się dowiedzieć co się stanie jak zdejmę naszyjnik. Rozbłysło światło, a moje skrzydła zaczęły znikać, mój ogon wydłużał się  i zaczął świecić. Wyglądałam tak:
I ciągle widziałam wielkiego motyla. Założyłam znów naszyjnik i skrzydła znów mi się pojawiły. Westchnęłam i poszłam do Luny. 
- Luna patrz jak ja teraz wyglądam-powiedziałam.
-Super.-powiedziała i poszła. Zrobiło się ciemno i poszłam do jaskini spać.

Wyrzucenie wilka z watahy

Z przykrością ogłaszam że muszę wygnać wilka o imieniu Oliwia za niespełnianie obowiązków związanymi z zaangażowaniem się w życie watahy.

czwartek, 11 lipca 2013

Od Månen'a

Jestem już długo w watasze lecz nie udzielałem się w niej zbytnio. Wyszedłem z jaskini, by upolować sobie coś do jedzenia. Miałem właśnie wkroczyć do Tajemniczego Lasu, gdy nagle z lasu wybiegła zdyszana Galaxy w zmianie w wilka metalu.
-Cześć!-rzuciłem słowa na wiatr, ponieważ ona zobaczyła wielką sarnę, na którą się rzuciła. Pobiegłem przed siebie, bo mój brzuch domagał się śniadania. Szybko znalazłem królika i złapałem go. Biegłem wokół jaskiń, gdy ktoś przede mną wyskoczył.

<Kto to był?>

środa, 10 lipca 2013

Od Luny

Poszłam odprowadzić Różyczkę do jaskini. Tam czekali już na nią Max z Violettą.
- Mamo możemy iść na Szczenięcą Łąkę?- zapytała Violetta.
- Prosimy!!!-powiedzieli w trójkę chórem.
- Niech pomyślę. No dobrze idzcie.-powiedziałam z uśmiechem.
- Dziękujemy-krzyknęli i pobiegli, ja zaś poszłam do Letniego Lasu. Była tam Olowia z Galaxy. Zrywali piękne lilie wodne.
- Dla kogo te lilie?-spytałam Galaxy.
- Dla Ephiry żeby mogła dać je Månen'owi.-odpowiedziała.
- Super mogę wam pomóc?-zapytałam.
- Oczywiście.Każda para łap nam się przyda.-odpowiedziała Oliwia. Później gdy już wszystko zebrałśmy poszłam z kwiatami do Ephiry, która właśnie wuchodziła z jaskini.
- Ephira to od Oliwii i Galaxy.-powiedziałam. Ephira bardzo się ucieszyła.
- Podziękujim ode mnie dobrze.-odparła z uśmiechem i zauroczeniem.
- Dobrze-odpowiedziałam.
 Ephira dokończysz?

wtorek, 9 lipca 2013

Od Różyczki

Gdy biegłam z Max'em, Violettą i Sashą do domu byłam zdziwiona że Sasha zna tak bardzo teren Tajemniczego Lasu. Na szczęście zdążyliśmy na czas do domu. Mama jeszcze nie zdążyła się zorientować że nas nie było. Tej nocy nie umiałam zasnąć. Późno w nocy wymknęłam się z jaskini do Jieśennego Lasu. Było tam pięknie tak w nocy w pełni księżyca. Kilka godzin później usnęłam. Rano znalazła mnie mama.
- Kochanie co ty tutaj robisz?-spytała mnie.
- Mamo... Ja nie umiałam zasnąć więc pomyślałam że jak wyjdę na świeże powietrze i wrócę to usnę. Przepraszam mamo-odpowiedziałam.
- Nic się nie stało, ale następnym razem mi powiedz dobrze?-powiedziała mama z troską w głosie.
- Dobrze mamo-powiedziałam i wtuliłam się w jej futro.
- Różyczko...-powiedziała mama.
 Mamo co chciałaś powiedzieć?

poniedziałek, 8 lipca 2013

Od Violetty

Gdy biegłam z Max'em i Różyczką do mamy weszliśmy do Tajemniczego Lasu. Niestety zgubiłam się z Różyczką. 
- Max!!!!-krzyczałyśmy.
- Gdzie jesteś?- krzyczała Różyczka. Łzy naleciały jej do oczu. Przytuliłam ją żeby nie płakała.
- Viola!! Niedźwiedź!!- krzyknęła i zaczęła uciekać. Odwróciłam się i zaczęłąm uciekać za Różyczką. 
- Udało nam się!!-krzyknęłam z radości.
- Yoo Hoo!!-potwierdziła Różyczka. Poszłyśmy szukać Max'a. Po drodze spotkaliśmy Sashę.
- Sasha pomóż nam!!-powiedziałam.
- Co się stało dzieci?- spytała Sasha z przejęciem.
- Max się zgubił!!-krzyknęłam, a nagle zza Sashy wyskoczył Max.
- Znalazłam go-powiedziała Sasha.
- Max coś ci się stało?-spytała Różyczka.
- Nic mi nie jest-powiedział.
- A teraz lepiej wracajcie do domu-powiedziała Sasha i zaprowadziła nas do domu.

Różyczka? Sasha?

Od Max'a

Gdy zobaczyłem mamę z Sashą szybko pobiegłem po siostry. 
- Hej!!-krzyczałem.
- Co się stało Max?- zapytała Violetta.
- Chodźcie!! Musimy coś sprawdzić.-powiedziałem i szybko pobiegliśmy nad Wilczy Potok. Po drugiej stronie stał jakiś wilk.Wyglądał tak:


- Jak się nazywasz?- zapytałem wilka.
- Jestem Ortanus.-odpowiedział.
- Fajne imię-powiedziałem.
- Dziękuję-odparł Ortanus.
-Ja się nazywam Max, a to moje siostry Violetta i Różyczka. Pa musimy już iść.-pożegnałem go i poszliśmy do mamy. 

Violetta? Różyczka?

niedziela, 7 lipca 2013

Nowy wilk

Witamy nową wilczycę! Sashę

Od Luny

Pewnego dnia poszłam nad Wilczy Potok. Zobaczyłam tam obcą wilczycę.
- Co tutaj robisz?-spytałam.
- A bo co?- warknęła wilczyca. Skądś znałam ten głos tak gdybym już go kiedyś słyszałam.
- Jesteś na terenie mojej watahy!-warknęłam na nią.
- Przepraszam nie wiedziałam.-powiedziała wilczyca.
- Jak się tutaj dostałaś?-spytałam z poważną, ale zarazem groźną miną.
- Ja? Jestem z Tajemniczego Lasu.-odpowiedziała. 
- Skąd? Z Tajemniczego Lasu? Nic Ci nie jest? Jak masz na imię?- spytałam ją.
- Nie nic mi nie jest. Mam na imię Sasha.-odpowiedziała.
Znałam skądś to imię. Zaprowadziłam ją do jaskiń. W nocy nie umiałam zasnąć, ciągle myślałam o Sashy. Znałam to imię z dzieciństwa. Tak miała na imię moja najlepsza przyjaciółka z watahy moich rodziców. 
- Sasha do jakiej watahy należałaś w dzieciństwie?-spytałam.
- Do Watahy Złotego Serca-odpowiedziała ze zdziwieniem.
- Sasha to ty? Wataha Złotego Serca to było stado moich rodziców- powiedziałam i przytuliłam ją.
-Luna. Tak długo cię szukałam.-powiedziała ze łzami w oczach ze szczęścia i przytuliła mnie.
- Chcesz do nas dołączyć?-spytałam z radością w głosie.
- Oczywiście!!-krzyknęła ze szczęścia.
- Sasha...-powiedziałam.
- Tak Luna?-spytała.
- Witamy cię w Watasze Mgicznego Spojrzenia!!!!!!- krzyknęłam i znów ją przytuliłam.

poniedziałek, 1 lipca 2013

Sojusz

Dnia 28 czerwca 2013 roku Saphira, Blita i Luna zawarli sojusz zwyczajny.
Wataha Wilczej Nadziei :
www.watahawilczejnadziei.blog.com