Månen miał dziwną minę jak mnie zobaczył znikąd przed sobą. Dałam mu kwiaty które zerwały mi Galaxy i Luna.
- Proszę to dla ciebie-powiedziałam do Månen'a z uśmiechem.
- Dziękuję Ci-odpowiedział.
Poszłam szczęśliwa do Jesiennego Lasu. Położyłam się na liściach i patrzałam się na niebo. Zrobiło się późno. Wstałam żeby pójść do jaskini. Jednak ktoś tego nie chciał. Uderzył mnie w głowę i zemdlałam. Rano obudziłam się w innej postaci. Miałam inny naszyjnik, a moje skrzydła były trój kolorowe. Poszłam szybko do jaskiń niestety nie miałam szczęścia, ponieważ spotkałam Galaxy.
- Kim jesteś?-warknęła.
- Jestem Ephira-odpowiedziałam ze strachem ponieważ galaxy zmieniała się w wilka ognia.
- Niemożliwe Ephira wygląda inaczej-warczała na mnie Galaxy i powąchała mnie. Nagle zmieniła się w zwykłego wilka i powiedziała:
- To naprawdę ty. Jak to się stało?-spytała.
- Mój naszyjnik zmienił się.-odpowiedziałam. Galaxy wpuściła mnie do jaskini. Chciałam się dowiedzieć co się stanie jak zdejmę naszyjnik. Rozbłysło światło, a moje skrzydła zaczęły znikać, mój ogon wydłużał się i zaczął świecić. Wyglądałam tak:
I ciągle widziałam wielkiego motyla. Założyłam znów naszyjnik i skrzydła znów mi się pojawiły. Westchnęłam i poszłam do Luny.
- Luna patrz jak ja teraz wyglądam-powiedziałam.
-Super.-powiedziała i poszła. Zrobiło się ciemno i poszłam do jaskini spać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz